Sokowanie.

Moja przygoda z sokami zaczęła się około 7 lat temu. Przygodna na początku nieco nieudana.  Zaczęło się entuzjastycznie, niestety skończyło jak zwykle.

W wieku 30 lat podupadłem na zdrowiu, z dnia na dzień czułem się coraz gorzej. Pomimo tak młodego wieku zaczęły mnie dopadać wszystkie możliwe choroby i alergie. W końcu zacząłem szukać sposobów, aby się ich pozbyć. I tu pojawiły się soki.

Nikt z mojego otoczenia nie słyszał ani nie interesował się zdrowym żywieniem, nie miałem żadnego wsparcia. Dopiero film? Metoda Gersona? otworzył mi oczy, choć przyznaje początki nie były łatwe.

Kiedy obejrzałem dokument po raz pierwszy nie uwierzyłem w połowę tego, co tam zobaczyłem. W głowie mi się nie mieściło żebym zdecydował się na lewatywę! Myślałem, nigdy w życiu, przecież mogę zrobić sobie krzywdę.

Po paru dniach nabrałem dystansu do tego tematu. Lęk, który nie pozwalał mi się przełamać z dnia na dzień był coraz mniejszy. Stwierdziłem ? Ja nie chcę dłużej żyć z tymi dolegliwościami . I zacząłem pić soki.  Na trzeci dzień wstałem z olbrzymim bólem brzucha, głowy, moje samopoczucie było okropne. Obejrzałem jeszcze raz film o Terapii Gersona i zrozumiałem, że po podaniu tak ogromnej ilości świeżo wyciskanych soków do organizmu powinno zrobić się lewatywę z kawy. Nie wiem do końca jak to się stało, ale chyba zamroczony tym bólem, zdecydowałem się na swoją pierwsza lewatywę z kawy.

Pomimo obaw, lewatywę zrobiłem bez większych problemów, a na wyniki nie trzeba było długo czekać. Czułem się coraz lepiej, energia wracała.

Sokoterapia  naprawdę zaczęła działać, a ja uwierzyłem w moc tego napoju. W terapii stosowane są jedynie cztery rodzaje soków dla wszystkich grup pacjentów.

Podstawowe to:

sok jabłkowo -marchewkowy

sok marchewkowy

sok zielony

sok pomarańczowy

Świeżo wyciśnięty sok z warzyw i owoców zapewnił mi stały dopływ witamin i minerałów, pozwolił odpocząć mojemu ciału od niepotrzebnego trawienia. Do tego jest potrzebna wyciskarka wolnoobrotowa. Dzięki niej nie musiałem jeść 10 kg warzyw i owoców dziennie by uzupełnić braki w organizmie.

Wyciskarka czy sokowirówka?

Jest to dość ważne pytanie, które zadawałem sobie przy decyzji zakupu.  Dziś wiem, że sokowirówki  mogą być tańsze, ale to prawdopodobnie ich jedyna zaleta, jeśli o tym można mówić jako zalecie. Okazało się, że do Terapii Gersona wyciskarka wolnoobrotowa jest o niebo lepszym urządzeniem, bo zwykłe sokowirówki po prostu nie poradzą sobie z tymi zasadami. Dlatego tak ważne jest podjęcie tej decyzji przy zakupie właściwej maszyny.

Jak dużo i jak często?

Najbardziej typowi pacjenci, czyli ci którzy nie byli leczeni chemią ani nie są zbyt osłabieni ( ja do tej grupy się zaliczałem ) stosują czterogodzinny program aplikowania lewatyw ( np.: 6:00, 14:00, 18:00, 22:00) jednocześnie pijąc 12 -13 szklanek soku. Jest to absolutnie konieczne.

Chociaż lewatywy z kawy docierają tylko do części okrężnicy, nieuniknione jest to, że usuwają część minerałów, a bez bogatych w minerały soków mogłoby zostać zakłócona równowaga elektrolitowa. Generalnie mówiąc, trzy soki na jedną lewatywę to właściwa proporcja.

Soków nie mieszamy z posiłkami, zachowujemy odstęp co najmniej pół godziny. Nie ma tak naprawdę znaczenia kolejność pitych soków. Najważniejsze jest zacząć tą wspaniałą przygodę jaką  jest wyciskanie świeżych soków codziennie.

Następne pytanie się nasuwa, skąd brać warzywa i owoce?

Na początku moja przygoda z sokami oparta była na owocach i warzywach, które kupowałem w supermarkecie. Później moja świadomość zaczęła się zmieniać i zacząłem poszukiwać tych produktów z innych, lepszych źródeł. Odwiedzałem bazary, sklepy organiczne i lokalne rynki, gdzie rolnice przywożą i sprzedają swoje rośliny. Większość tych produktów okazała się tańsza niż te w sklepach.

Ja widzę moc w świeżo wyciskanych sokach. Mam nadzieje, że ty też ją poczujesz. Polecam Terapię Gersona. Mariusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.